Gminy nie chcą zarządzać drogami krajowymi
Warmińsko-mazurskie gminy nie chcą przyjmować pod swój zarząd dróg, które przekazuje im Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Burmistrz Barczewa myśli o ogólnopolskim proteście gmin.
Po wybudowaniu autostrady lub nowej drogi ekspresowej, trasa krajowa, która została obok, przechodzi na utrzymanie gminy. Na Warmii i Mazurach do tej pory Generalna Dyrekcja przekazała gminom 10 i pół kilometra takich dróg. A utrzymanie jednego kilometra kosztuje gminę około 120 tysięcy złotych rocznie.Takiego kosztownego prezentu nie chce przyjąć m.in. burmistrz Barczewa Jan Nitkowski. Stare drogi krajowe zanim zostaną przekazane gminom, są remontowane - przekonuje tymczasem Karol Głębocki z olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Przejęcia ponad 11 kilometrów trasy krajowej odmówił też wójt gminy Stare Czarnowo w województwie Zachodniopomorskim. Protest w tej sprawie trafił już do Generalnej Dyrekcji. Natomiast burmistrz Barczewa Jan Nitkowski myśli o ogólnopolskim proteście gmin.




