5 lat więzienia za śmiertelne pobicie
Kolejnym wyrokiem skazującym zakończył się trzeci już proces Jacka B. oskarżonego o to, że 3 lata temu, wspólnie ze skazanym już Marcinem P. oraz dwiema nieznanymi osobami, śmiertelnie pobił w Elblągu Pawła M.
Sąd Okręgowy w Elblągu skazał Jacka B. na karę 5 lat więzienia i kazał mu wpłacić 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec lipca pod nocnym klubem, kiedy to ochroniarze napadli i pobili Pawła, który wraz z przyjaciółmi spędzał tam wieczór. Na skutek licznych urazów mózgu student zmarł 2 tygodnie potem.
Od dwóch poprzednich orzeczeń oskarżony skutecznie się odwoływał, ale dziś ponownie został skazany. Proces przeciwko Jackowi B. był poszlakowy. Na tej podstawie odwoływał się dwa razy. Jego obrońca Stanisław Borzdyński już zapowiada trzecią apelację.
Przeciwnego zdania jest ojciec tragicznie zmarłego Marcina, który w procesie był oskarżycielem posiłkowym. Andrzej Sztuczka liczy, że tym razem Jacek B. odpowie za to zrobił. Nadal nie wiadomo kim były dwie inne osoby, które brały udział w pobiciu. Organom ścigania nie udało się przełamać zmowy milczenia, a wielu osobom zabrakło odwagi cywilnej by zeznać co widziały - podkreślił sędzia Marek Omelan w uzasadnieniu wyroku, ubolewając jednocześnie, że postępowanie w tej sprawie trwa tak długo. Wyrok nie jest prawomocny.




