Coraz więcej połamanych kręgosłupów
Brawura, alkohol i kąpiel w niestrzeżonych miejscach - to najczęstsze przyczyny wypadków na wodzie. Nierozważna kąpiel często kończy się kalectwem. W Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie przebywa 8 pacjentów z połamanymi kręgosłupami, po skokach na główkę do płytkiej wody.
Jak poinformował doktor Mariusz Siergiej, są to bardzo młode osoby - mają od 18 do 25 lat. Niektóre są w bardzo ciężkim stanie pod respiratorem. Ci pacjenci mają uszkodzony rdzeń szyjny, co zagraża życiu. W większości przypadków skok do płytkiej wody kończy się na wózku inwalidzkim do końca życia - przestrzega doktor Siergiej.Paraliż nóg to, najlepsze co może spotkać takiego skoczka. Często jest to całkowity paraliż, który nie daje szansy nawet na inwalidzki wózek. W ciągu jednej sekundy młodym ludziom i ich rodzinom, całe życie lega w gruzach. Oni nie będą mieli szansy wyciągnąć z tego wniosków - dodaje ortopeda.
Mariusz Siergiej podkreślił, że do wypadków dochodzi mimo corocznych medialnych akcji pokazujących tragiczne skutki skoków do wody. Ostatni tydzień pokazuje jednak, że wyobraźnia młodych ludzi jest jednak coraz płytsza - podsumował specjalista.




