Grzywna za znęcanie się nad zwierzętami
Niemiec mieszkający w Cielętniku pod Braniewem, zapłacił karę za znęcanie się nad zwierzętami. W grudniu 2007 roku, w gospodarstwie Stefana D. znaleziono 11 martwych świń, inne zwierzęta były głodne i zaniedbane.
Pieniądze wpłynęły jednak na konto Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Elblągu, a nie do koła TOZ we Fromborku, chociaż to jego działaczki poinformowały policję o martwych zwierzętach w gospodarstwie. W gospodarstwie Stefana D. w Cielętniku pod Braniewem znaleziono 11 martwych świń. Inne były wychudzone. Także jeden z koni padł z wyczerpania. Pozostałe zwierzęta były brudne, głodne i zaniedbane. Sąd w Elblągu skazał mężczyznę na 2,5 tysiąca złotych grzywny i zobowiązał go do zapłacenia tysiąca złotych na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Nie precyzując jednak, czy ma być to koło w Elblągu, czy we Fromborku. Działaczki z Fromborka są rozżalone. Zależało im na zasądzonych przez sąd pieniądzach tym bardziej, że działają na zasadzie wolontariatu. Te pieniądze pomogłyby nam uratować niejedno stworzenie w naszej okolicy - przyznaje Monika Hyńko z fromborskiego koła TOZ. Wolontariuszki cieszą się jednak, że osoba odpowiedzialna za krzywdę zwierząt, poniosła karę.




