MPK chce by gminy dopłacały do linii podmiejskich
Prawie 1,5 miliona zł. rocznie traci olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne na utrzymanie czterech podmiejskich linii. Starty wynikają z małej liczby pasażerów korzystających z autobusów linii nr 14, 29, 8 i 5. MPK chce, aby gminy dokładały się do utrzymania kursów.
Gminy jednak takich pieniędzy nie mają. Aby oszacować dokładną liczbę osób korzystających podmiejskich MPK-ów już niedługo autobusy dojeżdżające do gmin Barczewo, Dywity, Stawiguda i Purda będą miały nowe wzory biletów, różniące się od dotychczasowych kolorami i oznaczeniem poszczególnych gmin - powiedział Teodozy Marcinkiewicz, wójt Gminy Stawiguda. Jak powiedział prezes olsztyńskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Mieczysław Królak, gminy nigdy nie dokładały się do utrzymania linii podmiejskich. Jeśli nie dojdzie do ugody z gminami, to autobusy podmiejskie przestaną kursować. MPK chce, by gminy pokrywały deficyt już od 1 lipca. Może to wpłynąć na ograniczenie liczby kursów i używanie mniejszych autobusów.




