Pikieta Solidarności w Szczytnie
"Szanuj pracownika jak siebie samego", "Stop dyskryminacji", "Miejski Ośrodek Przemocy Społecznej" - z takimi transparentami członkowie Solidarności pikietowali przed ratuszem w Szczytnie. Przyjechali z regionów: warmińsko - mazurskiego, pomorskiego i mazowieckiego.
Swoją obecnością chcieli zamanifestować sprzeciw wobec działań dyrektorki MOPS w Szczytnie. Jesienią zwolniła ona dyscyplinarnie przewodniczącą związku Małgorzatę Ellwart i wiceprzewodniczącą Solidarności Marzenę Sawicz. Stało się to krótko po tym, jak kobiety założyły związek w MOPS-ie. Dyrektor MOPS uzasadniała, że obie kobiety rażąco naruszyły kodeks pracy. Zdaniem członków Solidarności była to dyskryminacja działaczy związkowych. Pikietujący zarzucili też bierną postawę burmistrz Szczytna Danucie Górskiej. Wyrzucone kobiety dochodzą aktualnie swoich praw w sądzie pracy. Według policji w pikiecie uczestniczyło około stu osób, według organizatorów było ich ponad dwieście.







