Wojna nerwów w "psychiatryku"
Kolejny dzień trwa "wojna nerwów" między 18 lekarzami, a dyrekcją Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie. Od poniedziałku szpital zatrudnia tylko 17 lekarzy. Pozostali złożyli wymówienia ze względów finansowych.
Domagali się podwyżki z gwarancją dalszego jej wzrostu w przyszłym roku. I właśnie o tę gwarancję idzie spór - powiedział Jan Citko, dyrektor szpitala, który tłumaczy, że pracuje w cyklu rocznym kontraktowania świadczeń z NFZ. Dlatego nie może takiej gwarancji udzielić bo nie wiadomo, na ile będzie opiewał kontrakt w roku następnym.Psychiatrów wspiera Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który poczynił już pewne kroki aby rozwiązać ten problem. Tadeusz Politewicz, przewodniczący regionalnych struktur związku rozmawiał w tej sprawie z marszałkiem województwa Jackiem Protasem, który zobowiązał się pomóc negocjacjach nad przyszłorocznym kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia. Odejście osiemnastu lekarzy ze szpitala oznacza, że placówka ma dużo mniej psychiatrów, niż wymaga tego NFZ. Z tego powodu może ograniczyć kontrakt. Jednak fundusz nie zamierza tego zrobić - zapewniła Magdalena Mil, rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ w Olsztynie. Dyrekcja szpitala zapewnia, że nie wstrzymano pracy żadnego oddziału szpitalnego, a bezpieczeństwo pacjentów nie jest zagrożone.




