Mimo silnego mrozu lód może być kruchy
Kilkunastostopniowe mrozy sprawiły, że szybko zamarzły jeziora i stawy w regionie. Jednak wchodzenie na lód może skończyć się tragicznie. Panujące obecnie temperatury powodują powstawanie tzw. oparzelin, co oznacza, że w wielu miejscach lód może być bardzo cienki.
Jak powiedział Polskiemu Radiu Olsztyn rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków starszy kapitan Zbigniew Jarosz, mrozy przyszły, gdy woda nie była jeszcze wystarczająco zimna i miejscami lód może być bardzo cienki.Jarosz zaapelował też o to, by pochopnie nie wzywać straży pożarnej do rzekomo przymarzniętych do lodu łabędzi. Strażacy radzą, żeby w takich sytuacjach - bez wchodzenia na lód - najpierw spróbować ustalić czy łabędź faktycznie przymarzł. Można mu np. rzucić kawałek chleba albo spróbować go spłoszyć. Często takie alarmy okazują się fałszywe. Koszt jednego takiego wyjazdu strażacy szacują na około tysiąc złotych.




