Minister poruszona śmiercią mieszkanki Bartoszyc
Ewa Kopacz jest przekonana, że Rzecznik Praw Pacjenta wyjaśni przyczyny śmierci mieszkanki Bartoszyc. 55-latka zmarła na skutek niewydolności oddechowej spowodowanej zapaleniem płuc. "Jako Minister Zdrowia jestem poruszona tym przypadkiem".
Oświadczenie o takiej treści Ewa Kopacz przesłała Polskiej Agencji Prasowej. Kobieta zmarła w listopadzie. Z relacji jej rodziny wynika, że Dorota Orlicka była dwukrotnie u dwóch różnych lekarzy w bartoszyckiej przychodni. Mimo utrzymującego się złego stanu zdrowia między innymi wysokiej gorączki, nie skierowali jej do szpitala, ale za każdym razem odsyłali do domu z zaleceniem odpoczynku. Gdy wysoka gorączka wciąż się utrzymywała, mąż kobiety zadzwonił po pogotowie. Dyspozytorka po telefonicznej rozmowie z pacjentką zaleciła jednak, by zażyła lek obniżający gorączkę i karetki nie wysłała. Wkrótce kobieta zmarła. "Tragedia w Bartoszycach poruszyła wszystkich wrażliwych i współczujących ludzi, na co zwrócił dziś uwagę pan prezes zarządu fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy" - napisała Kopacz. Po tym jak media przekazały informację o śmierci mieszkanki Bartoszyc, Jerzy Owsiak zwracając się do minister zdrowia napisał w oświadczeniu, że jego zdaniem wszystko wskazuje na to, iż "ta niepotrzebna śmierć kobiety jest wynikiem karygodnych zaniedbań". Prezes WOŚP podkreślił, że to nie pierwszy sygnał świadczący o coraz głębszej zapaści etyki zawodu lekarza obserwowany na tle i tak katastrofalnego stanu polskiej służby zdrowia.




