Nie utrudniajcie dostępu do edukacji - apeluje SLD
Olsztyński Sojusz Lewicy Demokratycznej wystosował do prezydenta miasta list otwarty w sprawie planowanych zmian w miejskiej oświacie. Oszczędności kosztem likwidacji placówek są niedopuszczalne i naganne - czytamy w liście Sojuszu.
Proponowane działania to utrudnianie dostępu do edukacji. Według autorów listu wprowadzanie - jak to określają - ukrytego podatku edukacyjnego i wzrost kosztów dojazdu do szkół wpłynie negatywnie na cały organizm miejski. Zwiększy się tłok komunikacyjny, a uczniowie stracą kosztem dojazdów godziny nauki. Dostrzegamy konieczność zmian, ale nie kosztem poziomu edukacji, komfortu dzieci i rodziców - piszą w liście do prezydenta miasta członkowie olsztyńskiego SLD. W liście Sojusz zażądał od prezydenta Piotra Grzymowicza otwartej debaty publicznej na temat oświaty w Olsztynie.Projekt zmian w
miejskim szkolnictwie ma polegać na połączeniu kilku
olsztyńskich szkół. Połączone
miałyby zostać m.in. Szkoły Podstawowej nr 18 i gimnazjum nr 14 na
osiedlu Dajtki. Na osiedlu Jaroty i Pieczewo w jedną – miałyby zostać
połączone szkoły podstawowe numer 32, 33 i 34. Zmiany czekałyby również
placówki na osiedlach Grunwaldzkim i w Gutkowie. Zdaniem wiceprezydenta
Jerzego Szmita, odpowiedzialnego za szkolnictwo w mieście, pozwoliłoby
to na zakończenie kuriozalnych podziałów pomiędzy szkołami.
Czy plany zmiany w olsztyńskiej oświacie zostaną zrealizowane
zależy w głównej mierze od radnych, którzy nad stosowną uchwała będą
głosowali w lutym. Jeśli zgodzą się na propozycję zmiany zaczną
obowiązywać od nowego roku szkolnego.




