Prokuratura sprawdza fałszywe zeznania ws Włodowa
Prokuratura rejonowa w Białymstoku prowadzi nowe śledztwo w sprawie tak zwanego linczu we Włodowie. Chodzi o składanie przed sądem fałszywych zeznań przez żonę jednego z oskarżonych i skazanych za zabicie recydywisty Józefa C.
Marlena W., żona jednego ze skazanych braci sugerowała przed sądem, że to jej ojciec, a nie mąż zabił recydywistę. Sąd uznał jej zeznania za całkowicie niewiarygodne. Dlatego sprawą fałszywych zeznań kobiety zajęli się prokuratorzy - poinformował Marek Winnicki z białostockiej prokuratury. Marlenie W. za składanie fałszywych zeznań grozi kara do 3 lat więzienia.
W lipcu 2005 roku mieszkańcy Włodowa pobili na śmierć recydywistę Józefa C., który od dawna im groził, a tego dnia biegał po wsi z maczetą. Trzej bracia zostali skazani za to na 4 lata więzienia. Sąd początkowo wymierzył im wyroki w zawieszeniu, ale sąd apelacyjny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia i wyroki podwyższono.




