Elbląg zbiera pieniądze na protezy dla Kasi
W Elblągu powstała nieformalna koalicja na rzecz Kasi, 15-letniej uczennicy Zespołu Szkół Muzycznych, która w wyniku wypadku straciła obie ręce i nogę. Do normalnego funkcjonowania dziewczynka potrzebuje kosztownych protez i rehabilitacji.
W maju dziewczyna bawiła się z grupą rówieśników w Bażantarni. Nastolatkowie wchodzili na słup wysokiego napięcia. Kasia spadła na przewody. O jej życie walczyli najpierw lekarze w Elblągu, a później w Krakowie. Konieczne były amputacje spalonych rąk i nogi. Kasia jest już w domu i wymaga pomocy.
Do normalnego funkcjonowania potrzebuje kosztownych protez i rehabilitacji. Nowe kończyny kosztować mają 400 tysięcy złotych. Dlatego prezydent Elbląga i organizacje pozarządowe zwarły szyki i podjęły już działanie. Jak mówi Adrian Greczycho, komendant elbląskiego hufca ZHP, do kampanii może przystąpić każdy, kto chce pomóc, bo koalicja jest tworem społecznym. Jednym z pomysłów prewencyjnych jest organizacja spotkań w szkołach z udziałem Kasi, która będzie przestrzegać przed nieodpowiedzialnym zachowaniem.
Z kolei jak zapowiada prezydent Elbląga Henryk Słonina, miasto już szuka nowego mieszkania dla rodziny Kasi, bo obecne jest nieprzystosowane dla osoby niepełnosprawnej. Do końca roku podczas wszystkich miejskich imprez prowadzona będzie zbiórka pieniędzy na zakup protez, poprowadzą ją harcerze - mówi Piotr Rzepczyński, rzecznik prezydenta Elbląga. Wszyscy chętni do pomocy w jakiejkolwiek formie mogą zgłaszać się do Fundacji Elbląg lub Hufca ZHP. Niebawem koalicja uruchomi stronę internetową Na Rzecz Kasi.





