Ziemia odebrana rolnikom pod "7" ma być wyżej wyceniona
To może być przełom - mówią po spotkaniu w Izbie Rolniczej w Olsztynie, warmińsko-mazurscy rolnicy. Chodzi o odszkodowania za ziemię pod inwestycje drogowe przy modernizacji krajowej "7" Warszawa - Gdańsk w okolicach Nidzicy i Ostródy.
Po zmianie rozporządzenia, kilkuset rolników miało otrzymać o wiele niższe odszkodowania niż ich sąsiedzi kilka miesięcy wcześniej. Goszczący w Olsztynie wiceminister transportu Piotr Styczeń wyjaśnił, że nowe przepisy zostały źle zinterpretowane, a ziemia rolna ma być w tym przypadku wyceniana jak grunty inwestycyjne. Podkreślił jednak, że wycena może być niższa w związku ze spadkiem cen nieruchomości i z tym rolnicy także muszą się liczyć.Na nowe stawki odszkodowań czeka kilkuset rolników w regionie, których ziemię przejmuje państwo pod budowę dróg, m.in. Anna Chładyszewska z Grabinka koło Ostródy - po spotkaniu z ministrem zadowolona, ale rozczarowana biernością wojewody, który - zdaniem rolników - nie stanął w obronie ich interesów.
Zrzeszeni w izbie rolniczej rolnicy podkreślili, że to ich protesty sprawiły, że zainteresowano się sprawą, a władze wojewódzkie nie chciały interpretować prawa na korzyść wywłaszczanych. Rolnicy czekają teraz na konkretne decyzje rzeczoznawców, którzy wycenią ziemię według nowej interpretacji przepisów.




