W Morlinach bez porozumienia
Bez porozumienia zakończyły się kolejne negocjacje związków zawodowych z przedstawicielami zarządu Zakładów Mięsnych w Morlinach w sprawie planowanych zwolnień. Strony wypracowały wspólne stanowisko w sprawie ochrony zwalnianych pracowników, którzy są jedynymi żywicielami rodziny.
Dzięki temu pracę może zachować około 30 osób - powiedział Krzysztof Suchecki, członek Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność grupy Aminex w Morlinach. Wciąż spornym tematem są m.in. odprawy dla zwalnianych pracowników. Kolejna tura negocjacji odbędzie się w czwartek.Do końca marca pracę w zakładzie ma stracić 230 osób zatrudnionych przy uboju i przetwórstwie wołowiny, bo likwidowany jest Wydział Produkcji Mięsa Wołowego. Jednak wciąż spornym tematem są m.in. odprawy dla zwalnianych pracowników. Jeśli zarząd spółki zgodzi się na wyższe odprawy, związkowcy mogą zrezygnować z pozostałych postulatów, dotyczących np. spłaty pożyczek z funduszu mieszkaniowego, czy z kasy zapomogowo-pożyczkowej - dodał Krzysztof Suchecki. Podczas spotkania związkowcy zaproponowali program dobrowolnych odejść pracowników innych działów, nad którym ma się zastanowić zarząd spółki.
Władze spółki zapowiedziały, że zapewnią prawną ochronę zwalnianym pracownikom i będą współpracowały z Powiatowym Urzędem Pracy w Ostródzie przy poszukiwaniu dla nich nowych miejsc pracy. Zarząd spółki zapewnił też, że nie będzie zwalniał pracowników innych zakładów Morlin: w Iławie i Ełku.




