Elbląskie schroniska przyjmą wszystkich potrzebujących
Są jeszcze wolne miejsca w dwóch elbląskich noclegowniach. Instytucje zajmujące się pomocą bezdomnym zapewniają, że w razie potrzeby każda osoba zostanie przyjęta i namawiają do przeniesienia się tam przynajmniej na czas największych mrozów.
Dziś w nocy (28/29 stycznia) do Domu Św. Alberta dotarło dwóch kolejnych podopiecznych - jeden przyszedł sam, drugiego dowiozła policja z ogródków działkowych. W sumie w Domu dla Bezdomnych przebywa 79 mężczyzn. Kobiety kierowane są do Ośrodka Interwencji Kryzysowej przy ul. Nowodworskiej. Z noclegowni w Pogotowiu Socjalnym przy Królewieckiej korzysta stale 17 mężczyzn. W nocy dotarły tam 3 kolejne.Szacuje się, że w Elblągu może być około 350 osób bezdomnych. Służby miejskie znają miejsca, w których przebywają. Są one systematycznie kontrolowane, głównie przez Straż Miejską. Mogą liczyć na pomoc medyczną, czystą odzież i możliwość korzystania z łaźni z Pogotowiu Socjalnym. Działa też Jadłodajnia Caritas, która może wykarmić nawet 150 osób, które mają bony z pomocy społecznej.




