Znaleziono ciało poszukiwanego mieszkańca Włodowa?
W jeziorze Włodowskim koło Włodowa znaleziono ciało człowieka. Wystającą spod lodu głowę zauważył jeden z mieszkańców wsi i poinformował policję w Dobrym Mieście.
Na miejsce pojechali policjanci, strażacy, ratownicy pogotowia oraz prokurator. Strażacy, za pomocą specjalistycznego sprzętu, wydobyli ciało spod lodu. Operacja trwała około 4 godzin.Teraz policjanci ustalają tożsamość mężczyzny oraz przesłuchują świadków. Na miejscu prokurator przeprowadza oględziny zwłok. Dopiero jutrzejsza sekcja wyjaśni co było przyczyną śmierci.
W listopadzie zaginął 56-letni mieszkaniec wsi, ale wciąż nie wiadomo czy to jego ciało znaleziono w jeziorze Włodowskim.
W pierwszej połowie stycznia, w związku z zaginięciem mieszkańca Włodowa, na 48 godzin zatrzymano braci Winek związanych ze słynną sprawą linczu recydywisty w 2005 roku. Zabrano im telefony komórkowe, a w domach przeprowadzono rewizję. Nie postawiono im zarzutów, a cała trójka miała i nadal ma status świadków.
Kilka dni później do Sądu Rejonowego w Olsztynie wpłynęły zażalenia dotyczące sposobu zatrzymania i zachowania policjantów wobec braci. Mieli oni grozić zatrzymanym użyciem pałek policyjnych, a jeden z funkcjonariuszy miał nawet grozić pistoletem.
Dwaj z trzech zatrzymanych braci, Mirosław i Krzysztof, uczestniczyli w głośnym linczu we Włodowie w 2005 roku. Do linczu doszło, bo policjanci - mimo wezwań - nie interweniowali, gdy 60-letni recydywista Józef C. groził mieszkańcom wsi. Mirosław i Krzysztof oraz ich brat Tomasz zostali skazani za zabójstwo recydywisty na kary po 4 lata więzienia. Pozostali jednak na wolności, bo ułaskawił ich prezydent Lech Kaczyński, zawieszając wykonanie kary na 10 lat.




