Zgłosił fikcyjną kradzież samochodu
Zgłosił kradzież forda fiesty, ale nie wiedział jednak, że funkcjonariusze już wcześniej znaleźli jego auto porzucone w przydrożnym rowie. Teraz 54-letniemu Edwardowi F. może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna opisując okoliczności, w których skradziono auto plątał się w zeznaniach. Policjanci ustalili, że to właściciel auta, czyli zgłaszający sam wjechał fiestą do rowu w wyniku utraty panowania nad pojazdem.Co więcej, zadzwonił po swojego szwagra, aby ten pomógł mu wyciągnąć samochód. Sam właściciel był wtedy pod działaniem alkoholu, a jego auto nie miało ważnego przeglądu, wiec postanowił uciec z miejsca zdarzenia z obawy przed policjantami.
Teraz usłyszy dwa zarzuty zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz spowodowania kolizji w stanie nietrzeźwości. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.




