Prezesa OSM musi ujawnić wszystkie swoje dochody
Prezes Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Jerzy O. będzie musiał ujawnić kopie uchwał dotyczących zasad ustalania swojego wynagrodzenia i członków zarządu spółdzielni.
Przed Sądem Rejonowym w Olsztynie zakończył się proces kolejnego już prezesa spółdzielni mieszkaniowej ze stolicy WiM, który nie chciał przedstawić członkom spółdzielni swojego wynagrodzenia. Jerzy O, dostał tysiąc złotych grzywny, będzie też musiał zapłacić za koszty rozprawy. Wyrok jest nieprawomocny.Zarobki chciał poznać Benedykt Butajło. Kiedy nie otrzymał ze spółdzielni żadnej odpowiedzi, skierował sprawę do organów ścigania a te złożyły wniosek o ukaranie prezesa do sądu. Podczas ostatniej rozprawy Jerzy O. nie przyznał się do winy. Składając wyjaśnienia powiedział, że Butajło może poznać jego zarobki, bo jest nieformalnie związany ze spółdzielczą opozycją, która zrzesza m.in. byłych członków rady nadzorczej, a ci znają wysokość zarobków prezesa.
Jerzy O. podał wysokość swoich zarobków odpowiadając na pytanie sądu dotyczącego jego personaliów. Powiedział, że zarabia około 10 tys. zł. Butajło domagał się jednak przed sądem ujawniania rocznych zarobków prezesa włącznie z przyznawanymi premiami.




