Nie będzie odstrzału krukowatych
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska unieważnił zgodę na odstrzał ponad tysiąca krukowatych w okolicach Szczytna, wydaną w lipcu przez regionalnych urzędników.
Przeciwko planowanej redukcji tych gatunków protestowali ekolodzy z całej Polski. Zezwolenie na odstrzelenie w ciągu trzech lat w powiecie szczycieńskim 250 kruków, 190 wron siwych i 600 srok wydała w lipcu minionego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Stało się tak na wniosek Szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego, które uzasadniało redukcję tych ptaków potrzebą restytucji populacji zajęcy i kuropatw. Po protestach ekologów Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wstrzymała w październiku odstrzał i wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Postępowanie się zakończyło i instytucja unieważnieniła zezwolenie na odstrzał krukowatych - mówi rzeczniczka placówki Monika Jakubiak: Z unieważnienia zgody na odstrzał zadowolone jest Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Jak mówi kierownik biura regionalnego w Olsztynie, Sebastian Mendelski, unieważnienie odstrzału potwierdza opinię ekologów o braku naukowych dowodów, że drapieżnictwo krukowatych wpływa na populacje zajęcy i kuropatw.
Decyzja Generalnej Dyrekcji jest nieprawomocna. Strony postępowania mogą się zwrócić do tej instytucji o ponowne rozpatrzenie sprawy. O takie odwołanie wniesie Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze. Jak mówi wiceprezes Lucjan Wołos, odstrzał krukowatych miał być jednym z elementów programu restytucji zajęcy i kuropatw w okolicach Szczytna, na które Towarzystwo otrzymało 60 tysięcy złotych z publicznych dotacji: Przeciwko odstrzałowi protestowali też ekolodzy z Komitetu Ochrony Orłów, stowarzyszeń Multiform i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz Klubu Przyrodników.
PAP

_small.jpg)


