Kapitan Cichocki kontynuuje rejs wokół globu
To była niesamowita radość - tak mówiła w Radiu Olsztyn żona samotnie żeglującego wokół globu Tomasza Cichockiego. Z olsztynianinem nie było kontaktu od ponad miesiąca.
Cichockiemu udało się za pośrednictwem rosyjskiego statku zapewnić, że poza awarią łączności satelitarnej wszystko jest w porządku. Pierwszego Dnia świąt szef wyprawy Krzysztof Mikunda został o tym poinformowany telefonicznie przez załogę statku "Profesor Kromow", z którym za pomocą krótkofalówki nawiązał łączność kapitan Cichocki. I właśnie Krzysztof zadzwonił do nas z wiadomością o mężu - powiedziała Ewa Cichocka.53-letni żeglarz zdecydował o kontynuowaniu rejsu. Powiedział, że jego komputer prognozuje dotarcie do Przylądka Horn za miesiąc.
80-letnia matka kapitana, Barbara Cichocka podkreśliła, że chociaż bardzo przeżywa rejs syna, to jest dumna i z niego, i z polskich żeglarzy.
W podobny rejs, ale w przeciwną stronę, wyruszył 14 grudnia z okolic Wysp Kanaryjskich kapitan Roman Paszke. 60-letni gdańszczanin na katamaranie "Gemini 3" zamierza poprawić rekord świata w samotnym żeglowaniu non stop dookoła globu tzw. trasą pod wiatr i obecnie płynie w kierunku Przylądka Horn.




