Klient musi wiedzieć co kupuje
Producenci żywności nie mogą bezkarnie oszukiwać konsumentów. Klienci mają prawo wiedzieć z czego jest wyprodukowana żywność i co jest w składzie danego towaru - podkreśla szef Sanepidu na Warmii i Mazurach.
Czasami pojawiają się błędne oznakowania. Konsumenta trzeba edukować, żeby miał pewne wymagania w stosunku do etykiety; żeby dowiedział się z niej co je, czym to jest konserwowane i jakie barwniki są dodawane - podkreśla Janusz Dzisko, szef Sanepidu na Warmii i Mazurach.Mimo licznych kontroli wciąż zdarza się, że producenci oszukują klientów. Kary są stosowane. Oczywiście w momencie, gdy jedni producenci zamykają działalność, pojawiają się nowe pomysły. Proceder ten jest jednak w momencie pojawienia się eliminowany. - powiedział Ryszard Piórkowski Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Produkty pochodzenia zwierzęcego są kontrolowane przez lekarzy weterynarii. Zdaniem Ludwika Bartoszewicza, Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, towary oferowane do sprzedaży w naszych sklepach są bezpieczne. Gorzej jest z wyrobami, które można kupić np. na straganach. Nie każda żywność, która znajduje się w obrocie, a szczególnie na jarmarkach czy sprzedawana pokątnie przez osoby prywatne, jest poddawana kontroli weterynaryjnej. Za jej jakość Inspekcja Weterynaryjna nie może brać odpowiedzialności. - wyjaśnia Bartoszewicz.
Jeśli konsument ma wątpliwość co do składu danego produktu, może się zgłosić o przebadanie towaru do Sanepidu lub do Inspektoratu Jakości Handlowej.




