Proces "Kulawego" mógł kosztować 4 mln zł. Dziś wyrok
15 oskarżonych, w tym Jan R. pseudonim ''Kulawy'' usłyszą dziś (31 października) wyrok za działanie w zbrojnej grupie przestępczej i ogromną liczbę udowodnionych przestępstw. Sąd Okręgowy w Elblągu zakończył już blisko 6-letni proces.
Akta sprawy to ćwierć tysiąca tomów dokumentów. Gang z Kisielic był jednym z najbardziej niebezpiecznych, działał w Polsce i w zachodniej Europie. Na koncie ma najcięższe przestępstwa- uprowadzenie i podwójne zabójstwo, ale też handel narkotykami,przemyt papierosów i alkoholu, wyłudzenia odszkodowań oraz pobicia i zastraszanie ludzi.Dla czterech oskarżonych, a tym dla przywódcy gangu, ''Kulawego'' prokurator domaga się najsurowszej kary- dożywocia. Jego żonie grozi 15 lat więzienia. Pozostałym gangsterom od 1,5 roku do 15 lat. Jan R. przez 4 kolejne posiedzenia sądu wygłaszał ostatnie słowo. Nie przyznał się zarzucanych mu 30 czynów.
Ogłoszenie wyroku odbędzie się w największej sali. Proces gangu Kulawego toczył się w pierwszych latach w szczególnych warunkach. Chodziło o bezpieczeństwo, bo gangsterzy znani byli z wyjątkowo brutalnego i nieprzewidywalnego postępowania. Gmach elbląskiego sądu podczas rozpraw był szczególnie chroniony. Sam główny oskarżony dowożony był na szpitalnym łóżku w asyście lekarzy i ratowników medycznych. A i tak skarżył się na złe traktowanie i niehumanitarne warunki odosobnienia.
Szacuje się, że proces gangu Kulawego kosztował podatników nawet ponad 4 mln zł.




