Ruch Palikota promował wyzwolenie konopi
Marsz Wyzwolenia Konopi był pretekstem do prowadzenia kampanii wyborczej przez Ruch Palikota w Olsztynie. To właśnie zalegalizowanie konopi jest jednym z podstawowych haseł tego ruchu.
Pod hala Urania zaparkowały samochody oklejone plakatami wyborczymi, a na okolicznych murkach rozwieszono banery z logo Ruchu. Interweniowała policja, bo imprezy nie zgłoszono jako wiec wyborczy. Po negocjacjach zdjęto banery, a oklejonym samochodom pozwolono na przejazd w kolumnie za maszerującymi.Liderem marszu był Robert Leszczyński, krytyk muzyczny z Warszawy, który startuje do Sejmu z drugiego miejsca olsztyńskiej listy wyborczej Ruchu Palikota. Jego zdaniem należy ludziom raczej pozwalać na różne rzeczy, niż zabraniać. Jest też przekonany, że w Sejmie byli i będą posłowie, którzy z paleniem marihuany mają coś wspólnego, tylko się do tego nie przyznają.
Działacz olsztyńskiego Ruchu na rzecz Wyzwolenia Konopi, startujący do Sejmu z siódemką z listy wyborczej Ruchu Palikota, Piotr Zamaro, nie łączy walki wyborczej z dzisiejszym marszem. Jak powiedział Radiu Olsztyn, chce pokazać, że zwolennicy zalegalizowania konopi to normalni ludzie, a marihuana nie jest wcale szkodliwsza od alkoholu.
Marsze na rzecz wyzwolenia konopi odbywały się dziś równocześnie w 16 miastach Polski. Olsztyńska impreza trwała do 20.00, a muzykę z konsolet odtwarzał Robert Leszczyński.




