Ulicami Olsztyna przeszła pikieta Solidarności
Kilkuset związków Solidarności z Warmii i Mazur protestowało w Olsztynie przeciwko obecnej polityce rządu. Manifestujący, podobnie jak w innych miastach wojewódzkich, domagali się m.in. zwiększenia płacy minimalnej oraz nakładów na walkę z bezrobociem.
Polityka wasza - bieda nasza, Podnieśmy Polakom minimalną płacę - pod tymi hasłami protestowało w Olsztynie. O godzinie 13.00 uzbrojeni z transparenty, syreny i gwizdki związkowcy rozpoczęli manifestację przed olsztyńskim ratuszem, później Aleją Piłsudskiego przeszli pod urząd wojewódzki.Pod urzędem wojewódzkim przewodniczący Regionu Warmińsko - Mazurskiej Solidarności Józef Dziki przekazał wicewojewodzie Janowi Maścianicy list do premiera. W jego treści - oprócz podniesienia płacy minimalnej – znalazły się żądania czasowego obniżenia akcyzy na paliwa, zwiększenia środków na walkę z bezrobociem i wyższych świadczeń z pomocy społecznej. Związkowcy domagają się również zwołania w trybie nadzwyczajnym Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego, która miałaby się zająć kwestią drastycznych cięć funduszu pracy.
Przez blisko 3 godziny ruch w centrum Olsztyna był ograniczony, na czas przemarszu związkowców policjanci zamykali ulice i skrzyżowania. Nie było żadnych incydentów.
Podobne protesty zorganizowano w 16 miastach wojewódzkich. 30 czerwca duża manifestacja odbędzie się w Warszawie.




