Bieliki nie miały ptasiej grypy
Bieliki, które przed miesiącem znaleziono we wsi Woryny koło Górowa Iławeckiego nie chorowały na ptasią grypę, ani inną chorobę wirusową. Ekspertyza toksykologiczna wykaże, czy i czym mogły się zatruć zwierzęta.
Jak powiedział Radiu Olsztyn Andrzej Ołdakowski - szef prokuratury rejonowej w Bartoszycach, Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach wykonał badania wirusologiczne, które nie wskazują na to, żeby ptaki zarażone były wirusem. Czekamy jeszcze na wyniki ekspertyzy toksykologicznej - dodał. Wyniki pozostałych badań powinny być znane w ciągu kilku najbliższych dni. Specjaliści badają czy i czym orły bieliki mogły się zatruć. Analizy toksykologiczne wymagają jednak czasu - powiedział Radiu Olsztyn profesor Jan Żmudziński, zastępca dyrektora Instytutu w Puławach do spraw naukowych. Tymczasem przyrodnicy z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków są prawie pewni, że do śmierci pięciu ptaków przyczynił się człowiek. Niewykluczone, że zostały otrute. W pobliskich stawach znaleziono śnięte ryby, które też są badane. Sprawdzana jest także zawartość wody. Bieliki są w Polsce pod ścisła ochroną. Szacuje się, że jest ich około 600 par, głównie na północy i wschodzie kraju.




